Dr Grzegorz Krzeszowski o ataku Izraela i USA na Iran: Rosja traci kooperatywę
Naloty przeprowadzone przez Izrael przy wsparciu Stanów Zjednoczonych przeciwko celom w Iranie otwierają nowy etap napięć w regionie. Zdaniem dr. Grzegorza Krzeszowskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa i wykładowcy WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej, mamy do czynienia nie tylko z operacją wojskową, ale z demonstracją strategicznej determinacji.
Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran nie był zaskoczeniem – ocenia dr Grzegorz Krzeszowski w rozmowie na antenie Polskiego Radia Rzeszów. Ekspert wskazuje, że analiza dynamiki poprzedzającej uderzenie, w tym zwiększonej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w regionie oraz impasu negocjacyjnego – pozwalała przewidywać eskalację.
Amerykanie koncentrowali swój potencjał bojowy już od jakiegoś czasu, co wymaga zaplecza, logistyki, przesunięcia okrętów. Tego się nie da ukryć, albo byłoby to bardzo trudne. Samo działanie miało więc charakter swego rodzaju projekcji siły.
W jego ocenie decyzja o zastosowaniu instrumentów siłowych była konsekwencją wyczerpania środków dyplomatycznych.
Kontekst międzynarodowy i implikacje dla konfliktu w Europie Wschodniej
Dr Krzeszowski podkreśla, że operacja wobec Iranu nie może być rozpatrywana wyłącznie w wymiarze regionalnym. Teheran odgrywa bowiem istotną rolę w systemie powiązań strategicznych z Rosją, w tym w obszarze współpracy wojskowej.
W sensie zaplecza militarno-strategicznego Iran jest w tej chwili dość istotnym kooperantem Rosji, więc wyłączenie ich potencjału pracującego na rzecz Rosji mogłoby znacząc wpłynąć na sytuację na froncie. Rosja traci kooperatywę od południa w postaci Iranu oraz wpływ na przestrzeń surowcową w postaci ropy. To zmienia geopolitykę tego obszaru.
Z perspektywy strategicznej oznacza to, że działania podjęte na Bliskim Wschodzie mogą generować konsekwencje wykraczające poza bezpośredni teatr operacyjny. Współzależność systemów bezpieczeństwa regionalnego i globalnego staje się coraz bardziej widoczna. Jednocześnie kwestią fundamentalną pozostaje irański program nuklearny. Choć Iran nie dysponuje bronią jądrową, rozwój infrastruktury technologicznej umożliwiającej jej potencjalne wytworzenie stanowił jeden z głównych czynników eskalacyjnych w relacjach z Waszyngtonem i Tel Awiwem.
Scenariusze polityczne: ograniczona operacja czy presja systemowa?
W ocenie dr Krzeszowskiego możliwe są co najmniej dwa scenariusze dalszego rozwoju sytuacji. Pierwszy zakłada ograniczony charakter operacji, skoncentrowany na redukcji określonych zdolności militarnych Iranu. Drugi wiązałby się z próbą długofalowego osłabienia struktur władzy w Teheranie.
Samo precyzyjne uderzenie to jedno, ale utrzymanie stabilizacji po ewentualnej zmianie władzy to zupełnie inna kwestia – mówi dr Krzeszowski.
W dyskursie międzynarodowym pojawia się postać Cyrusa Pahlavi jako potencjalnego symbolu alternatywy politycznej. Jednak - jak zaznacza ekspert - brak jest jednoznacznych przesłanek wskazujących na istnienie spójnej i zdolnej do przejęcia władzy opozycji wewnętrznej rodzi poważne ryzyko destabilizacji.
Zmiana reżimu w państwie o silnie zinstytucjonalizowanym systemie władzy i rozbudowanych strukturach bezpieczeństwa może prowadzić do długotrwałej niestabilności – podkreśla.
Wymiar gospodarczy i strategiczny
Istotnym elementem analizy pozostaje potencjalna reakcja Iranu, w tym możliwość oddziaływania na bezpieczeństwo szlaków energetycznych. Szczególne znaczenie ma Cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest znacząca część światowych dostaw ropy naftowej.
Ewentualna blokada cieśniny miałaby poważne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Gra toczy się o ogromne wpływy, pieniądze i układ sił w światowej polityce - mówi dr Krzeszowski. Wskazując przy tym, że obecna eskalacja wpisuje się w proces redefinicji ładu regionalnego. Jej skutki mogą okazać się długofalowe, zarówno pod względem militarnym, jak i polityczno-gospodarczym dla całej Europy, w tym przebiegu wojny w Ukrainie.